NEWSLETTER - PRACA NA E-MAIL
ZMIEŃ USTAWIENIA / WYPISZ SIĘ

Bezrobocie - słowo, którego nie powinno być w twoim słowniku

Bezrobocie - słowo, którego nie powinno być w twoim słowniku

O bezrobociu mówi się dużo zarówno w sieci, w mediach, jak i na łamach prasy. Specjaliści zastanawiają się nad jego powodami, analitycy przedstawiają dane, a pracownicy zadają sobie pytanie, dlaczego właśnie oni znaleźli się w grupie osób niemogących znaleźć zatrudnienia.

Osoby, które dotknęło bezrobocie, nie zawsze wiedzą, co dalej. Dotyczy to zwłaszcza pracowników, którzy przez większość swojego życia przepracowali zaledwie w kilku (lub tylko jednym) zakładzie pracy. Oni mają największy problem, by odnaleźć się na rynku pracy. Choć ten przez czas ich aktywności zawodowej zmienił się diametralnie, część z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Łudzą się oni, że wystarczy tylko zarejestrować się w najbliższym urzędzie pracy, a zatrudnieni w nim specjaliści szybko znajdą posadę. Zderzenie z rzeczywistością najczęściej jest bardzo bolesne.


Bezrobocie – teoria kontra praktyka

Definicji bezrobocia jest wiele. Osoby analizujące to zjawisko zgodnie przyznają, że jest to problem społeczny. Zasadniczo o bezrobociu mówi się wówczas, gdy osoba gotowa podjąć zatrudnienie, nie jest w stanie zdobyć posady. W zależności od tego, jak długo trwa to zjawisko, mówi się o bezrobociu krótkotrwałym i długotrwałym.

Osoby, które straciły pracę, najczęściej nie są zainteresowane definicjami czy wskaźnikami bezrobocia w poszczególnych województwach, ale konkretnymi rozwiązaniami, które pozwolą im wrócić możliwie najszybciej do pracy. Jeśli dotknęło cię bezrobocie, to powinieneś wiedzieć, jakie kroki podjąć.


Rejestracja w urzędzie pracy. Czy to konieczność?

Osoby, które utraciły pracę pierwsze kroki najczęściej kierują do najbliższego urzędu pracy. Czy to dobre rozwiązanie? Zasadniczo tak, bo w ten sposób mogą w dalszym ciągu korzystać z ubezpieczenia zdrowotnego. Nie warto jednak łudzić się, że urzędnicy w kompleksowy sposób pomogą znaleźć zatrudnienie.

Choć urzędy pracy w ostatnich latach zostały gruntownie zreformowane, to jednak wciąż nie zawsze niosą faktyczną pomoc. Nie oznacza to jednak, że nie warto postarać się o status osoby bezrobotnej. Przeciwnie, bo jeżeli okaże się, że urząd dysponuje pieniędzmi na zorganizowanie np. stażu, to może okazać się, że po ukończeniu takiego stażyście zostanie zaoferowana posada.


Od czego zacząć?

Zarejestrowanie się i otrzymanie statusu osoby bezrobotnej pozwala również skorzystać z pomocy specjalistów, przykładowo doradcy zawodowego. Taki może pomóc choćby w skonstruowaniu kompletu dokumentów aplikacyjnych. Pomocy tej nie należy odrzucać – wiele osób bezrobotnych ma poważny problem z napisaniem choćby listu motywacyjnego, który często jest przez pracodawców wymagany. Konkretne wskazówki pomogą przygotować taki list, który wywoła oczekiwany rezultat, czyli otrzymanie zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną.

Przygotowanie dokumentów aplikacyjnych to jedna kwestia, drugą zaś jest uświadomienie sobie swoich słabych punktów. Tych na mapie CV może być sporo, np. nieznajomość języka obcego w stopniu komunikatywnym czy brak kursów, które mogłyby zainteresować potencjalnych pracowników. To kolejny powód, dla którego warto zdecydować się na rozmowę z doradcą zawodowym. On, jako osoba na bieżąco śledząca rynek pracy, może przekazać cenne wskazówki, wskazać obszary wymagające podjęcia natychmiastowych działań.

Zobacz inne porady dla pracowników

Komentarze

(brak komentarzy)
Redakcja Praca-bierun.pl zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób lub zawierających słowa wulgarne.

PRACA W MIASTACH
Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2007-2017